Podczas Biwaku Mikołajkowego powstał pomysł, aby harcerze starsi szczepu zorganizowali coś dla harcerzy. Nie trzeba było długo się zastanawiać, co to będzie, ponieważ żaden karnawał nie może się obejść bez balu. Tak więc po długich przygotowaniach spotkaliśmy się 21 stycznia w szkole na Oruni Górnej, by razem się bawić. Tematem przewodnim balu było: „Po drugiej stronie ekranu”, więc nie mogło zabraknąć czerwonego dywanu, po którym harcerze weszli na salę w towarzystwie papparazzi.

Wszystkich przywitali Krzysztof Ibisz (Ula) i Kasia Cichopek (Guzik), którzy podzielili harcerzy na grupy, w których mieli rywalizować. Co jakiś czas robiliśmy przerwę w tańcu, aby wziąć udział w jakimś programie telewizyjnym. Najpierw przenieśliśmy się do studia You Can Dance, w którym odbył się konkurs tańca na gazecie oraz zabawa z krzesłami. Cały czas byliśmy pod czujnym okiem jury w składzie: Kinga Rusin (Skarpeta), Michał Piróg (Pati), Augustin Egurolla (Kasia B). Później mieliśmy chwilę odpoczynku, ale musieliśmy intensywnie pracować swoimi mózgami, gdyż trafiliśmy do programu 1 z 10. Mierzyliśmy się z pytaniami, których odpowiedzi były czasem zaskakujące. Prowadząca (Kasia P) znakomicie odnalazła się w swojej roli. Później znowu nadszedł czas na taniec. Przerwali go Marcin Prokop (Nicole) i Szymon Hołownia (Dakota), którzy wprowadzili nas do Milion w minutę. Tym razem harcerze mieli dwa zadania: poprowadzić piłeczkę po miarce do szklanki oraz wytrząsnąć piłki z pudełek przyczepionych do paska, a na każdą z tych konkurencji mieli oczywiście tylko… minutę! Na szczęście wszystkim się udało. Czas powoli nam się kończył i doszliśmy do ostatniego programu, którym był X-factor , czyli tak naprawdę karaoke. Każda grupa wykonała piosenkę i została oceniona przez surowe jury: Maję Sablewską (Płyta), Kubę Wojewódzkiego (Tomek) i Czesława Mozila (Natalka).


Niestety, wszystko co dobre się kończy, więc nadszedł i koniec naszej zabawy. Pożegnaliśmy się z harcerzami, którzy musieli już wracać na „drugą stronę ekranu”, a sami zostaliśmy, żeby sprzątać. Na koniec podsumowaliśmy cały bal i zdecydowanie większość rzeczy wyszła na +. Wniosek z tego taki, że chyba częściej powinniśmy coś razem organizować, bo fajnie nam to wychodzi. :)
Ula 71 GDH








